Nie wiem czemu piszę dopiero teraz o tym (tzn wiem, przypomniała mi o tym jedna piosenka z soundtracku) ale muszę wylać swoje żale na temat filmu, który zawiódł mnie niemiłosiernie... tak jest - ZAWIÓDŁ!
Jeśli kojarzycie mangę czy choćby anime, które jest w miarę wierne mandze ("w miarę" to nie do końca dobrze ujęte, to jak niekiedy krzywdzą widza w animku - w głowie się nie mieści ale powiedzmy że fabularnie jest ok) to wiecie jak się to wszystko powinno potoczyć... i nie mówię już o dzikim przyspieszeniu w filmie ale o tym potwornym, potwornym i przerażającym końcu. Oczywiście, gdybym nie czytała mangi - na pewno film by mi się spodobał: fajni aktorzy, fajna muzyka - gra, śpiewa i żongluje. Niestety widziałam nie tylko anime ale i czytałam mangę i tym samym z podziwu wyjść nie mogę, jak ktoś mógł zrobić z tego filmu taką siekę! O co mi chodzi? O ten przebrzydły koniec!
<obrazek z mangi "Paradise kiss" Ai Yazawy>
No, bo cofnijmy się do źródła (naprawdę polecam przeczytać mangę, bo anime strasznie jest przyspieszone w niektórych miejscach i upychają treści jak mogą). Ja czytałam mangę jakieś 4 może nawet 5 lat temu i jej siłą według mnie jest naprawdę głęboki przekaz, bo do tej pory, pomijając to jakie sukienki i ile pokazów tam było pamiętam główną ideę serii. I ta główna myśl to wcale nie jest "jak się ciężko pracuje to spełni się swoje marzenia i po kilku latach zejdzie z ukochaną osobą" looooool, NIE! To nie to, nie dajcie sobie tego wmówić!
Całe piękno Paradise kiss nie leży w sukienkach czy pokazach czy ładnie narysowanych postaciach a w tym, że bohaterowie są z krwi i kości, tak samo jak ich historie. W mandze jest świetnie pokazane, że mimo iż George i Yukari się kochali, to mieli zupełnie inne charaktery, które zderzały się na każdym kroku. I jak w życiu bywa, miłość nie zawsze wygrywa, bo niektórych rzeczy po prostu nie da się pogodzić.
Cała manga jest słodko-gorzka, bo opowiada o ludziach, którzy mają na siebie niesamowity wpływ, którzy inspirują się nawzajem, którzy mają ambicje i dążą do realizacji swoich marzeń a jednocześnie jest w ich związku coś destruktywnego i w końcowym rozrachunku mimo iż bardzo się kochają każde z nich idzie dalej swoją ścieżką. Spoiler alert -> (zaznacz by przeczytać :P)Kilka lat później Yukari wychodzi za mąż za swoją szkolną miłość i mają wyjechać w podróż poślubną do Ameryki, gdzie George rozwija się jako twórca kostiumów na Broadwayu. That is how life works sometimes!!
No ok, to nowe zakończenie jest o wiele przyjemniejsze w oglądaniu i weselsze ale jest tak płaskie, nijakie i zamerykanizowane, że po prostu zawodzi na całej linii. Jak już nie mieli czasu rozwijać wątku rodzin, historii i charakterów głównych bohaterów, to mogli zakończyć sprawę tym, że oboje poszli gonić za marzeniami i tyle, ok... przeżyłabym to jakoś. A tak, pozostaje gorycz, straszna gorycz i złość :P
Z drugiej strony w moim dwudziestoparoletnim życiu widziałam już tyle dobrych rzeczy przerobionych na świecącą masową szmirę, że powinnam się przyzwyczaić.
A wy? Czytaliście mangę Ai Yazawy? Może ktoś ma podobne spostrzeżenia? A może kogoś ucieszył ten wyjątkowo (nieprzemyślany) wesoły koniec? :P Żeby nie było tak negatywnie dodam że moim zdaniem wybrali naprawdę piękną aktorkę na Yukari :P

Ja tam nigdy nie lubiłam tej serii ;)
OdpowiedzUsuńJa właśnie lubiłam za tę "życiowość" :P i sukienki :P
UsuńNie oglądałam/czytałam.
OdpowiedzUsuńTo czas XD
UsuńJa oglądałam anime :D ale za mangę się może wezmę, bo jakoś Twój opis mnie do niej przekonuje :) ale faktycznie, zakończenie filmu strasznie amerykańskie :D
OdpowiedzUsuńco prawda nie czytałam mangi, ale oglądałam anime i przez to film (który oglądałam wczoraj XD) straaaasznie mi się nie podobał : /// nie mówię o samym zakończeniu, które było najgorsze jakie mogło być, ale pominięcie dosyć ważnych wątków (spanie u Arashi'ego, siostra Miwako i tak na prawdę całe uczucie Yukari i George'a było sprowadzone tylko do tego co się działo po pokazie i tego w Ameryce). No i nie podobali mi się za bardzo aktorzy, owszem Arashi i Isabella - super, Yukari tak średnio, w samym filmie były ładniejsze od niej dziewczyny, ale ok spoko, no ale jeśli chodzi o Miwako i jej wykrzyw twarzy, albo Georga, który mega mnie irytował, do tego wcale nie był przystojny, a tak się nim laski podniecały że ojezusmaria. Ogólnie to spieprzyli świetną robotę : (
OdpowiedzUsuńMiwako ahahaha ja ją cały czas (bo wydaje mi się że to ta sama aktorka) z Yamato nadeshiko shichi henge kojarzyłam :P mi też nie pasowała i też nie widziałam w Georgu nic fajnego ale Yukari mi się bardzo podobała :P
UsuńOczywiście to podobanie to w całkowicie heteroseksualny sposób :P
Usuńno Yukari nie była zła, zwłaszcza po obcięciu włosów miała sceny gdzie wyglądała cudownie, ale ogólnie to wydaje mi się, że jest dużo ładniejszych aktorek XD
UsuńBardzo lubie anime, a zakończenie zdecydowanie nie, jednak wolałabym żeby jakimś cudem byli razem.
OdpowiedzUsuńDla mnie jest za niezapomniana piosenka Do You Want To uwielbiam ją i poznałam właśnie dzięki temu anime ;)
P.S. Nie wiem czy wiesz ale masz weryfikacje obrazkową
Już nie mam :) dzięki za przypomnienie - już ktoś mi to pisał i zapomniałam wyłączyć :)
UsuńJa nic takiego nie kojarzę... będę musiała poszukać:) (Też się tym interesuję:D)
OdpowiedzUsuńMasz rację, że nie tatuaż ale nie wiedziałam do jakich inspiracji go dodać :D tak w ogóle wiesz może jak włączyć odpowiadanie na komentarze tak abym mogla odpowiedziec pod danym komentarzem u mnie na blogu a nie wchodzic do kogos na bloga i pisac w innej notce?
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że tak nie w temacie, ale chciałabym się dowiedzieć, czy funkcjonuje w Polsce jeszcze jakieś forum dla gyaru? widziałam ich kilka, ale one wszystkie umarły.
OdpowiedzUsuńMegu.
http://kawaiigal.fora.pl/ ostatnio to działało ale na razie cisza :)
Usuń